Trzeba zmienić narrację: Moskowia prowadzi wojnę nie przeciwko Ukrainie, lecz przeciwko Zachodowi, ONZ i NATO. Świadczą o tym ataki, do których dochodzi na granicach z państwami UE. Nielegalna migracja jest jednym z zagrożeń, z którymi zmagają się państwa bałtyckie. Jej organizatorem jest Kreml, który działa rękami Białorusi za pośrednictwem określonych grup przestępczych. I to właśnie Moskowia ma zapłacić za wojnę przeciwko Ukrainie. Oświadczył to dzisiaj, 24 sierpnia, po zakończeniu posiedzenia „koalicji chętnych” premier Łotwy Andris Kulbergs.